Analiza idei konserwatywnej w świecie i w Polsce w kontekście historycznym i polityczno – prawnym oraz jej perspektywy u progu XXI wieku
Analiza idei konserwatywnej w świecie i w Polsce w kontekście historycznym i polityczno – prawnym oraz jej perspektywy u progu XXI wieku
Wstęp
Po wielkim zwrocie 1989 roku polska scena polityczna stała się bardzo zróżnicowana. W istocie występują na niej niemal wszystkie kierunki i tendencje, jakie od dawna znajdują wyraz w życiu politycznym Europy zachodniej, a wśród nich również kierunki zachowawcze. W naszej pracy pragniemy zająć się właśnie nimi.
Celem niniejszej pracy jest analiza prawdziwości następujących tez:
1. Doktryna konserwatywna może funkcjonować niezależnie od ustroju społeczno – politycznego.
2. Idee zachowawcze są obecne w historii polskiego konstytucjonalizmu.
3. Konserwatyzm jest w stanie aktywnie funkcjonować na współczesnej polskiej scenie politycznej.
Praca składa się z czterech rozdziałów i zakończenia. W rozdziale pierwszym przedstawimy w skrócie zarys historii konserwatyzmu na świecie. Rozdział drugi traktuje o tradycji myśli konserwatywnej w Polsce. Rozdział trzeci jest próbą odpowiedzi na pytanie: czym jest konserwatyzm ? W rozdziale czwartym dokonujemy analizy historycznych ustaw zasadniczych Polski pod kątem elementów idei konserwatywnej.
W pracy często używamy pojęć takich jak: konserwatywny, zachowawczy, realny toteż podajemy poniżej jak pojęcia te należy rozumieć.
- konserwatyzm : <łac. conservatus = zachowany> ideologia społeczna uznająca za naczelne dobro istniejący porządek społeczny, a za główny cel działania - zachowanie i umocnienie tego porządku; kierunek polityczny oparty na tej ideologii; w węższym znaczeniu -ideologia ukształtowana w pierwszej połowie XIX w., przeciwstawna liberalizmowi i filozofii Oświecenia.
- zachowawczy : przywiązany do tradycji, do tego co dawne lub do istniejącego stanu rzeczy; nie wykazujący tendencji do szybkich zmian; przeciwstawiający się reformom politycznym lub społecznym; konserwatywny w poglądach; należący do partii konserwatywnej.
Rozdział 1
Zarys historii konserwatyzmu światowego.
KONSERWATYZM PRZEDREWOLUCYJNY
Powszechnie przyjęta opinia o początku myśli konserwatywnej mówi, iż powstała ona ze sprzeciwu wobec rewolucji burżuazyjnej, która była wynikiem oświeceniowego przewrotu filozoficznego i kulturalnego. Opinia ta zatem każe nam stawiać myśl konserwatywną w opozycji do Oświecenia, a co za tym idzie sugerować jej wstecznictwo i zacofanie. Nikt bowiem nie podważy ogromnej i pozytywnej dla cywilizacji roli, jaką odegrała epoka Oświecenia a wcześniej Renesans. Jak można się domyślić, kryje się tu pewna supozycja, czy może nieścisłość. Mówiąc prawdziwie o Oświeceniu należy powiedzieć, iż miało ono wiele nurtów a niektóre z nich były konserwatywne. Nie wszyscy myśliciele Oświecenia byli radykałami politycznymi, nie wszyscy przeciwnicy rewolucji byli przeciwnikami Oświecenia. W rzeczywistości genezy myśli konserwatywnej można doszukać się już w okresie Odrodzenia, szczególnie w Wielkiej Brytanii, która przechodziła duże przeobrażenia społeczno-polityczne wcześniej, niż kraje kontynentalne.
Renesans, reformacja, emancypacja Kościoła Anglikańskiego, a także kształtowanie się nowych form produkcji i systemu rynkowego oraz poznanie Nowego Świata było w Anglii źródłem przemian społeczno- politycznych, które doprowadziły do powstania systemu parlamentarnego i uzyskania gwarancji wolności osobistych przez poddanych. Dalsze zmiany prowadziły do podważania autorytetu monarchy i hierarchii kościelnej przez purytanów oraz podważanie istniejących stosunków klasowych przez kształtujące się elity finansowe.
Richard Hooker (1554-1600), anglikański teolog i duchowny autor traktatu „O prawach państwa kościelnego” bronił monarchii elżbietańskiej i Kościoła anglikańskiego przed atakami purytanów. Zręby myśli konserwatywnej dostrzec można w oporze Hookera przeciw zmianom rewolucyjnym, choć nie można nazwać go kontrrewolucjonistą. Rewolucja niszczy ład w celu realizacji swojego programu. Ład tworzony jest przez istniejące stosunki własności i obyczaje. Hooker twierdził, że prawa tworzone przez ludzi powinny być zgodne z tymi, które ustanowił Bóg. Zakładał on jednak pewną autonomię człowieka, twierdząc, iż człowiek powinien dążyć do doskonałości. W dążeniach tych nie jest jednak jednostka w stanie skutecznie odróżnić dobra od zła. Umiarkowany racjonalizm Hookera zwracał uwagę na ograniczenia i ułomność poznania rozumowego.
Zmiany muszą następować, twierdził Hooker, bo rozum jest niedoskonały, ale ewoluuje. Ingerencja w rzeczywistość jest możliwa, choć niebezpieczna. Zmiany nie powinny zatem dotyczyć prawa naturalnego. Warto dodać tutaj, iż Richard Hooker był jednym z prekursorów teorii umowy społecznej, twierdząc, że państwo jest rodzajem kompromisu a poddani mogą dopuszczać się biernego oporu wobec monarchy. Był to wyraźny element idei liberalnej wykorzystany później przez Locke’a. Jako uzasadnienie umowy społecznej podawał Hooker argument, iż rząd został ustanowiony dla obrony przed grzechem. Monarchia nadzorowana przez prawo była jego zdaniem najkorzystniejszą formą rządów wraz z oparciem w tradycji, która wyznaczała kierunki działań.
Choć Thomas Hobbes (1588- 1679) nie był konserwatystą niektóre głoszone przez niego idee stały się podstawą dla późniejszej ewolucji myśli zachowawczej. Trzeba wspomnieć, iż Anglia znajdowała się w czasach Hobbesa w dość trudnej sytuacji. Trwała wojna domowa zakończona ustanowieniem republiki Cromwella a ostatecznie restauracją monarchii. Stanowiło to pewien przedsmak rewolucji francuskiej. Choć niektórzy uważali Hobbesa za zwolennika polityki Cromwella, ten w swojej twórczości starał się stworzyć system zapobiegania wydarzeniom rewolucyjnym.
Hobbes przedstawił pesymistyczny obraz ludzkiej natury, twierdząc, iż bez władzy suwerena człowiek nie jest w stanie rywalizować o przetrwanie ze środowiskiem. W swoim „Lewiatanie” Hobbes twierdził, iż władca określa, co jest dopuszczalne dla człowieka. Hobbes był zatem zwolennikiem autorytaryzmu. Monarcha musi interweniować w obronie panującego ładu, by nie dopuścić do rewolucji. Niestety, myśl Hobbesa nie znajdowała szerszego poparcia u współczesnych, wywarła jednak wpływ na późniejszych myślicieli konserwatywnych.
Dla pełniejszego obrazu epoki wspomnieć należy o Robercie Filmerze (1588- 1653), ortodoksyjnym rojaliście, który w swoim utworze „Patriarcha. Obrona naturalnej władzy królów przeciwko nienaturalnej wolności ludu” bronił monarchii i obowiązującego porządku w państwie doby rewolucji.
Filmer był klasycznym kontrrewolucjonistą, polemizującym z Locke’m. Promował zasadę posłuszeństwa wobec Boga, króla, rodziców, urzędników i nauczycieli. W swojej paternalistycznej koncepcji podważał suwerenność ludu twierdząc iż: „Ludzie nie rodzą się wolni i stąd nigdy nie dysponują wolnością wyboru ani rządzących, ani formy rządu” Filmer promował zatem hierarchizm i optował za utrzymaniem stosunków feudalnych. Jego teorie, oparte na autorytecie Biblii, pracach Arystotelesa i koncepcjach Jeana Bodina stanowiły oficjalną wykładnię wyjaśniającą legitymację władzy monarszej.
Do koncepcji Filmera odwoływał się inny krytyk Locke’a - Henry Bolimbroke (1678- 1751) w swoim traktacie „Idea króla patrioty”. Bolimbroke twierdził, że rozum odnosi się do prawdy, która musi pozostawać w zgodzie z naturą, najlepszym źródłem prawdy zaś jest Pismo Święte. Według Bolimbroke’a rodzina była podstawą społeczeństwa. Brak możliwości udziału nowych elit we władzy i służbie publicznej sankcjonowała, według niego, predestynacja związana z urodzeniem. Naturalną klasą rządzącą była zatem arystokracja.
Jednym z konserwatywnych myślicieli oświecenia był David Hume (1711-1776). Choć spędził on całe życie w rodzinnej Szkocji, jego pisma adresowane były do wszystkich obywateli Wielkiej Brytanii, a także do społeczności europejskiej. Jego przyjaciel Adam Smith powiedział po śmierci Hume’a, iż udowodnił on, że ateista może być wielkim i wartościowym człowiekiem. Hume żył w ustroju częściowo liberalnym i rynkowym. Wysoko cenił sobie wolność. Uważał jednak, iż Wigowie mylili się, twierdząc, iż jest ona stosunkowo nowym odkryciem. Wolność, według Hume’a nie wynikała z ograniczenia władzy króla, ale ze stabilnego, centralistycznego rządu. Jako przykład podawał absolutystyczne rządy we Francji, gdzie panowała pewna doza wolności i dostatku. Niezbędnym warunkiem jest tu zatem stabilność i autorytet władzy, nie zaś ustrój. W Anglii przed powstaniem Karty Praw rządy były niestabilne i rozproszone. Definicja wolności według Hume’a, to rządy prawa, w którym prawo jest znane, przewidywalne i równe dla wszystkich, ale takowe nie istnieje bez autorytetu władzy.
Problemy dotyczące legitymizmu władzy i prawa tak bardzo istotne dla Hume’a były ważne również dla innych myślicieli Oświecenia. Należy tu przypomnieć, iż koncepcja prawa naturalnego wywodzi się ze starożytnej Grecji i Rzymu. W średniowieczu filozofowie tacy jak Tomasz z Akwinu połączyli tę koncepcję z wolą Boga, co było w tamtym czasie jedynym argumentem legitymującym władcę i prawo. W okresie reformacji jednak okazało się, iż nowe nurty religijne w sposób odmienny interpretują tę wolę. W następnych latach, gdy przybywało agnostyków, stało się jasne, że legitymacji podstawowych instytucji państwa należy szukać gdzieś indziej. Pojawiły się elementy narodowe w nauczaniu i kulturze, w filozofii politycznej koncepcja umowy społecznej. Hume odrzucał zarówno ideę woli boskiej, jak i kontraktu społecznego. Przyjął daleką od ortodoksji i bazującą na utylitarności postawę zdemitologizowanej akceptacji istniejącej władzy oraz instytucji. Hume był nieufny wobec ruchów politycznych i religijnych, które mówiły o konieczności przebudowy społeczeństwa w oparciu o niesprawdzone koncepcje filozoficzne. Według niego filozofia oderwana od rzeczywistości nie dostarczy użytecznej wiedzy. Do wnioskowania potrzebne są dowody i doświadczenie, a nie dedukcja oparta na abstrakcyjnych przykładach. Rolą filozofii nie powinno być obalenie istniejących przekonań i instytucji, ale zmodyfikowanie ich w oparciu o analizę empiryczną i wiedzę o naturze ludzkiej. Jednak wiele instytucji, twierdził Hume, powstało wyłącznie z nieplanowanej mody politycznej, nie zaś z rzeczywistych potrzeb ludzi, jednak z czasem zaczęły one funkcjonować, gdyż okazały się społecznie użyteczne. Ogromną rolę odgrywa więc doświadczenie historyczne. Według Hume’a jest ono najważniejszym elementem prawa naturalnego.
Warto przybliżyć jeszcze poglądy Hume’a dotyczące sprawiedliwości. Sprawiedliwość, twierdził, to system praw chroniący życie i własność wszystkich. O postulatach równych szans dla wszystkich mówił, iż są niewykonalne, gdyż każdy ma inne talenty i zdolności. Postulat „każdemu według jego zasług” komentował w następujący sposób: „tylko fanatycy religijni uważają, iż mają prawo osądzać ludzi i dzielić własność wedle własnych koncepcji zasług i wartości, to stanowi zagrożenie dla stabilności państwa”.
Kolejnym wybitnym myślicielem konserwatywnym był Justus Möser (1720-1794). Ten uważany za ojca niemieckiego konserwatyzmu wysoki urzędnik z Osnabrück (Westfalia) głosił inne od Davida Hume’a koncepcje, ocierające się o ortodoksję.
W czasie oświeconego absolutyzmu, wielu filozofów wysuwało postulaty osłabienia wpływów różnych grup społecznych i zawodowych (np. gildii), co podważało równość obywateli wobec prawa i autorytet oświeconego władcy absolutnego. Möser założył i wydawał czasopisma w celu promowania stopniowej reformy istniejących instytucji i grup, zapewniając im tym samym przetrwanie. Opowiadał się za utrzymaniem nierówności społecznych wynikających z pochodzenia. W administracji postulował zachowanie zasady starszeństwa, sprzeciwiając się polityce otwartych drzwi na talenty. Akcentował rolę doświadczenia. W swojej polityce społecznej Möser był niezwykle ostrożny wobec niesprawdzonych trendów i nowości. Uważał, że istniejący porządek należy reformować, jednak tak, by nie czynić szkody społeczeństwu. Do tego, zdaniem Mösera mogłoby doprowadzić wprowadzenie niedoświadczonych urzędników do administracji i władz Westfalii. Był zatem zwolennikiem ewolucji. Historię postrzegał jako dzieje przystosowywania się ludzi do zmieniającej się rzeczywistości. Uważał, iż trwałość własności ziemskiej oraz przynależne właścicielom prawa polityczne skutecznie zabezpieczą Niemcy przed rewolucją.
Szwajcar Albrecht von Haller (1708-1777) w poemacie „O źródłach zła” wykazywał słabość jednostki ludzkiej już od czasów Adama. To właśnie niemożność opanowania namiętności i powściągania emocjom decyduje o słabości człowieka. Haller odrzucał oświeceniowy sceptycyzm, gdyż podważał on zasady moralne, prowadził do upadku honoru, braku lojalności.
Prekursorów konserwatyzmu można było znaleźć także wśród ideologów francuskiego absolutyzmu. Jacques Benigue Bosset (1627-1704) blisko związany z dworem Ludwika XIV upatrywał w królu przedstawiciela Boga, czyli króla królów. Król musiał sprawować absolutną władzę by przeciwdziałać ułomności ludzkiej, powstrzymywać namiętności i ograniczać przemoc. Myśl Bossueta wywarła istotny wpływ na kontrrewolucjonistów francuskich.
Przedstawione sylwetki pozwalają stwierdzić, że myśl konserwatywna rodziła się przed rewolucją francuską oraz , iż istniała równorzędnie z innymi w okresie oświecenia.
REWOLUCJA BURŻUAZYJNA - PRZEWRÓT POLITYCZNY
Rewolucja burżuazyjna to początek zupełnie nowego rozdziału w historii świata. Będąca wynikiem przemian oświeceniowych, występowała pod hasłami: wolność, równość, braterstwo. Hasła te są w istocie wymierzone przeciwko tradycyjnym wartościom zawartym w triadzie: Bóg, honor i ojczyzna. Religia przeciwstawia się nieokiełznanej swobodzie życia i użycia, honor wyznacza trwałe różnice między ludźmi, ojczyzna nie pozwala im na duchowe wyjałowienie w ponadnarodowym związku. Po Rewolucji francuskiej ukształtowały się dwa główne nurty filozoficzno polityczne: Progresywizm oraz Konserwatyzm. Progresywizm występuje dziś w postaci nurtu indywidualistyczno-wolnościowego oraz kolektywistyczno-równościowego. Konserwatyzm można podzielić na dwa kierunki: ideowy oraz religijny. Rewolucja Francuska, choć nie stworzyła konserwatyzmu, nadała mu wyrazistość i nazwę. Od tego czasu już zawsze myśl konserwatywna obecna będzie na politycznej scenie świata, aktywując się co pewien czas wraz z nowymi zagrożeniami dla wartości, które godne są konserwowania.
Za ojca współczesnego konserwatyzmu uważa się Edmunda Burke’a (1729-1797). Mimo, iż przez większość życia był on sympatykiem partii Wigów, niesłusznym jest stwierdzenie, iż „dopiero u schyłku życia jego poglądy uległy zmianie”. W wieku 27 lat Burke napisał i opublikował utwór „A Vindication of Natural Society...”. W eseju tym Burke podkreśla rolę zwyczaju w społeczeństwie i państwie, krytykuje próby odchodzenia od ciągłości historycznej oraz formułuje bardzo konstruktywne hasło: „Nie zmieniajcie istniejącego porządku, dopóki nie macie nic lepszego do zaproponowania”.
Stanowi to kwintesencję konserwatyzmu, można tutaj wstawić uniwersalne wartości, władzę, prawo czy instytucje. Burke powrócił do tych koncepcji i rozwinął je w najważniejszym swoim dziele: „Refleksje nad Rewolucją we Francji” w 1790 roku. „To innovate is not to reform”- innowacje nie są reformami, pisał, powtarzając tezy ze swojego młodzieńczego dzieła. Burke sformułował swoją koncepcję narodu, tradycji i państwa. Odrzucił ideę kontraktu społecznego. Naród opiera się na ciągłości historycznej, pracy wielu pokoleń przeszłych i tych, które dopiero nadejdą. Naród jest powiązany z instytucją państwa od urodzenia. Państwo ewoluuje w ciągu procesu dziejowego. Rewolucja burzy tę ciągłość i prowadzi do zagłady. Rewolucja atakuje Kościół i arystokracje doprowadzając do zagłady obyczajów, od których zależy społeczeństwo. Burke przewidywał destabilizację, anarchię, terror a wreszcie rządy wojskowe we Francji, a trzeba pamiętać, iż było to przed egzekucją Ludwika XVI, masakrą w Vendee i rządami Napoleona. Burke dobrze scharakteryzował rewolucję, a sprawdzająca się przepowiednia dotycząca losów Francji przysporzyła dużej popularności jego książce w ogarniętej strachem przed rewolucją Europie.
Konkludując trzeba powiedzieć, że Edmund Burke był mniej rygorystyczny w swej wizji konserwatyzmu, niż Hume. Obaj żyli w podobnych warunkach politycznych, w warunkach wolności i rodzącego się kapitalizmu. W istocie to oni dali początek konserwatyzmowi w Europie, wyrażając w swoich pracach poszanowanie wartości bardzo bliskich Brytyjczykom.
We Francji dotkniętej rewolucją idea konserwatywna przybrała nieco odmienny charakter. Konserwatywni filozofowie Francuscy tacy, jak Louis G.A. de Bonald (1754-1840) i Joseph de Maistre (1753-1821), prezentowali ortodoksyjny sposób widzenia państwa. Stojąc wobec faktów dokonanych nie mogli oni powołać się na ciągłość historyczną, przyjeli raczej postawę radykalnego kontrrewolucjonizmu, opartego na przekonaniu o konieczności restauracji monarchii i wierze w nieodłączny związek państwa z Kościołem Katolickim. Zwykło się nazywać ich teokratami.
Louis de Bonald snuł wizję nowego systemu, który powstałby po ewentualnej restauracji. System ten winien być oparty na religii katolickiej i monarchii, która wspierałaby „naturalne” grupy społeczne i instytucje takie jak: rodzina , gildie (samorząd zawodowy), władzę lokalną. Bonald pragnął powrotu do przedrewolucyjnego porządku stanowego. Legitymizmu władzy upatrywał w tomistycznych teoriach woli Boga, pisał, że odrestaurowane dawne instytucje społeczne i polityczne pełniłyby swoje funkcje społeczne w oparciu o pełnomocnictwa przekazane człowiekowi przez Boga. Jego wizja państwa, odmiennie niż u de Maistre’a, była uniwersalna. Pisma Bonalda wywarły duży wpływ na Napoleona. W cesarstwie i w czasie restauracji Bonald działał aktywnie jako polityk i publicysta. Wraz z Francois Rene de Chateaubriandem założył pismo „Le Conservateur”, nadając słowu konserwatyzm znaczenie polityczne. W 1822 roku został Ministrem Stanu.
Joseph de Maistre, określany jest jako myśliciel bardziej wyrazisty i oryginalny od Bonalda, jednocześnie mniej ortodoksyjny. De Maistre czerpał z idei oświeconego konserwatyzmu oraz współczesnych mu idei Burke’a, radykalizując je. Twierdził, że ciągłość instytucji jest wyrazem ich boskiego początku. Według Burke’a związek z kościołem umacniał władzę, według de Maistra jedynym sposobem legalizacji władzy jest jej uświęcenie. Nie tylko, jak Burke, widział ułomności pisanych praw, ale uważał, że najważniejszych praw (Boskich) nie da się spisać. Już nie zwyczaj jest podstawą prawa i narodu, ale źródła nadprzyrodzone. Prawdziwe prawa, zdaniem de Maistra, są tylko naświetleniem nawyków i zwyczajów narodu, nie kształtują go. De Maistre obsesyjnie łączył politykę z religią. Kościół Katolicki idealnie współgra z państwem- twierdził. Poglądy de Maistra stanowiły głębszą konstrukcję niż postulaty Bonalda, który jednak odnosił w okresie po rewolucyjnym dużo większe sukcesy polityczne (delegalizacja rozwodów w 1816 r). Mimo krytyki, teokraci a szczególnie de Maistre odgrywają istotną rolę w historii myśli konserwatywnej. Pozostaje kwestią ideologiczną, czy ich poglądy nie były zbyt ortodoksyjne. Pamiętajmy jednak, iż ten nurt myśli konserwatywnej powstawał w bezpośredniej konfrontacji z rewolucją i musiał być z racji tego bardziej radykalny. Nie mając co konserwować, naturalną była chęć powrotu do dawnych instytucji.
Szwajcaria, jako kraj sąsiadujący z Francją musiał również doświadczyć zmian wywołanych przez rewolucję. Carl Ludwik von Haller (1768-1854), jeden z czołowych ideologów konserwatywnych był naocznym świadkiem wydarzeń rewolucyjnych. Po powrocie do rodzinnego Berna stworzył pozostającą pod wpływem kontrrewolucjonistów francuskich pracę pod tytułem: „Restauracja nauki o państwie”. Myśl Hallera zakłada porządek hierarchiczny w państwie. Bóg, zdaniem Hallera, dał władzę władcy i określił ramy jej używania. Stąd władcy nie wolno rozporządzać życiem i własnością poddanych. Tak więc ludzie posiadają wolność, nadaną im przez Boga, mają swoje prawa i obowiązki. Prawo boskie stoi ponad prawem ustanawianym przez władcę. Porządek społeczny według Hallera budowany jest ponadto według zasady patriarchalnej. Społeczeństwo jest jak rodzina, w której władzę sprawuje ojciec. Warto wspomnieć, iż Haller nie wykluczał istnienia republiki arystokratycznej. Kontrolę nad władcami sprawować winien kościół, który jest reprezentantem Boga na ziemi. Haller, choć blisko związany z pracami de Maistra i Bonalda nie był tylko reakcjonistą. Widać w jego myśli także elementy ewolucjonistyczne. Haller zdawał sobie sprawę, iż pewnych zmian nie da się odwrócić a swoje koncepcje państwa uważał za pewien punkt idealny, do którego należy dążyć. Sześciotomowe dzieło Hallera ukazało się w okresie restauracji, a jego optymistyczna wizja kreowała monarchę odmiennego od wzorów przedrewolucyjnego absolutyzmu francuskiego. Różnił się Haller zatem od typowych kontrrewolucjonistów.
Czołowym konserwatystą katolickiej Hiszpanii był Juan Donso Cortés (1809- 1853). Jako polityk i sekretarz Izabeli II zbliżony był w swych poglądach do kontrrewolucjonistów francuskich, dostrzegał on jednak w konserwatyzmie szeroki proces społeczny przeciwstawiający się triumfowi liberalizmu i socjalizmu. Cortés tworzył w okresie Wiosny Ludów, dlatego jego prace wywarły istotny wpływ na monarchów europejskich. Promował on katolicki radykalizm przeciwstawiając cywilizację kościoła cywilizacji filozofów, która doprowadziła do rewolucji francuskiej. Cortés krytykował rozum i naturę ludzką. Twierdził, iż liberalizm odbiera królowi prawo do rządzenia. Następstwem tego miała być demokracja, skutkująca rozproszeniem władzy, potem zaś za sprawą ateistów i anarchistów dojść miało do upadku wszelkich rządów. Ideałem, zdaniem Cortésa miała być monarchia chrześcijańska. Dyktatura jest nieunikniona, by obronić świat przed kolejnymi rewolucjami.
Skutki rewolucji francuskiej odczuły także Niemcy. Niemiecka arystokracja i mieszczaństwo najpierw obawiały się rewolucji, potem doświadczyły okupacji napoleońskiej. Przedstawicielami romantyzmu politycznego w Niemczech byli między innymi Adam Müller, August i Friedrich Scheglowie, Novalis. Język niemiecki był pierwszym, na który przełożono „Refleksje nad Rewolucją we Francji” Burke’a, co świadczyło o dużym zainteresowaniu ideą konserwatywną w tym kraju. Romantycy czerpali z koncepcji brytyjskich, lecz podobnie jak kontrrewolucjoniści francuscy, byli ortodoksyjni w poglądach. W swoich koncepcjach kładli silny nacisk na tradycję germańską i religię chrześcijańską, chwalili system feudalny, byli legitymistami, nade wszystko jednak podnosili instytucję państwa, jako tworu ponadczasowego i nadrzędnego. Ich konserwatyzm powiązany był ściśle z ideą narodową. To zwyczaj definiował naród, ciągłość historyczna narodu była najwyższą wartością. Müller traktował państwo jako swoisty organizm, w którego ramach mogła istnieć jednostka. Jego poglądy zatem cechował zdecydowany antyliberalizm, przejawiający się antykomercjalizmem i dominacją państwa we wszystkich dziedzinach życia. Koncepcja ducha narodu, w którym miała się przejawiać jego ciągłość łączona była z antysemityzmem. Müller sprzeciwiał się idei konstytucji pisanej. Jeszcze bardziej radykalny był Novalis, który opowiadał się wręcz za całkowitym uniformizmem i uniwersalizmem chrześcijańskim.
Koncepcje romantyków politycznych stały się podstawą powstania szkoły historycznej w prawoznawstwie niemieckim, której jednym z przedstawicieli był Friedrich Karl von Savigny (1779-1861). Szkoła ta opierała się na pojęciach takich jak naród i duch narodu. Naród miał być organizmem spójnym historycznie i psychicznie, jego duch wiązał się z prawem przede wszystkim zwyczajowym, a także nauką o prawie, która była jedynie sposobem na odkrycie praw zwyczajowych. Historyzm był antyinywidualistyczny i irracjonalistyczny. Odrzucał koncepcje oświeceniowe, najważniejsze było państwo i religia. Ponieważ teraźniejszość jest wytworem przeszłości, należy przywiązać wagę do poznawania historii. Doprowadzi to do pełniejszego poznania prawa i rozwoju państwa. Można powiedzieć, że historyzm prawniczy był reakcją na rewolucję legislacyjną, która zaowocowała szeregiem kodyfikacji w Europie.
Propagatorem dojrzałej myśli konserwatywnej w Niemczech był Friedrich Julius Stahl (1802- 1861). Choć stworzył on traktaty teoretyczne takie jak: „Filozofia prawa w ujęciu historycznym” oraz „Zasada monarchiczna”, Stahl był przede wszystkim politykiem, liderem prawicy konserwatywnej w Niemczech. Jego myśl stworzyła podstawy ideowe pruskiego konserwatyzmu. Centralną częścią idei Stahla był konstytucjonalizm monarchiczny. Stahl negował racjonalizm, jako źródło rewolucji francuskiej. Rewolucja była jego zdaniem próbą uwolnienia się od tradycyjnych obyczajów oraz chęcią zmiany obowiązującego porządku. Stahl krytykował liberałów za indywidualizm prowadzący do izolacji człowieka, demokratów za chęć przeobrażenia społeczeństwa w anonimową masę. Socjaliści, zdaniem Stahla mieli doprowadzić do upadku rządu przez swój antypaństwowy anarchizm. Stahl tworzący już po upadku Napoleona utrzymywał dystans wobec reakcjonistów, twierdząc, iż nie należy spoglądać wyłącznie w przeszłość. Junkrów uważał za warstwę zacofaną, dążącą jedynie do utrzymania swojego stanu posiadania. Stahl krytykował także Millera za brak dostosowania swoich analiz do rzeczywistości. Obcy był mu radykalizm romantyków oraz kontrrewolucyjny racjonalizm Hallera. Friedrich Julius Stahl był ewolucjonistą. Uważał, iż zmiany są nieuchronne. Należy jednak bronić istniejących instytucji poprzez uzyskanie trwałego kompromisu między warstwami społecznymi osłabiając napięcia klasowe, utrzymując jednak zasadniczą część dotychczasowych stosunków. Był ponadto zwolennikiem niepodzielności roli władcy jako strażnika ładu. Wolność jednostki miała przejawiać się w obronie życia, własności, domostwa, rodziny, wyznania i obyczajów. Wyraźnie widać tu zatem pewne elementy liberalne w ideach Stahla.
Państwo jego zdaniem jest wspólnotą obyczajów, gdzie powinno rządzić prawo oraz obowiązywać powinna reprezentacja stanowa. Jak widać, Stahl reprezentował drogę środka, broniąc tego co stare, ale zasługujące na konserwację, przy równoczesnej inkorporacji tego, co nowe, lecz nieuchronne lub służące stabilizacji ładu. Idee Stahla należą zatem do dojrzałych koncepcji konserwatywnych.
Idea konserwatywna nie ograniczała się tylko do starego kontynentu. Konserwatyzm łączony jest często z obroną przywilejów ziemiaństwa, monarchii, kościoła państwowego. Jak zatem połączyć go z republiką ? Konserwatyzm amerykański istniał, a nawet można powiedzieć, że wyprzedzał doktryny europejskie o całą epokę. Przejawiał się on konserwacją republiki opierającej się na suwerenności narodu, wolnościach osobistych i prawie naturalnym, a także społeczeństwa liberalnego istniejącego na bazie wolnego rynku i ograniczonej władzy rządu. Do wybitnych konserwatystów amerykańskich należeli James Madison i Alexander Hamilton. Wywodzili oni swe idee od Hume’a. Ich poglądy stanowiły przeciwwagę dla liberalnych idei Jeffersona, tak, że można powiedzieć, iż pierwsza konstytucja pisana była drogą kompromisu idei liberalnych i konserwatywnych. Liberałowie wnieśli do niej racjonalizm, uniwersalizm i populizm, a także nieufność wobec władzy, konserwatyści silne rządy federalne, stabilność, instytucje i mechanizmy a także elitaryzm. Brak bezpośrednich wyborów jest przykładem wpływów konserwatywnych. Instytucja Sądu Najwyższego jest wzorowana na Izbie Lordów, w postaci jaką liberalne społeczeństwo mogło zaakceptować.
Konstytucja Stanów Zjednoczonych jest pierwszą i najdłużej obowiązującą konstytucją świata, co świadczy o jej uniwersalności i świeżości. Jest to z pewnością rzecz warta konserwacji. Pierwszymi, którzy podjęli się konsekwentnej obrony konstytucji i istniejących instytucji politycznych byli Wigowie w połowie XIX wieku.
Sukces wyborczy Andrew Jacksona i jego partii demokratycznej doprowadził do zmian w istniejącym systemie elitarnym. Prawa głosu przyznano wszystkim białym mężczyznom. Do tamtego czasu głosować mogli jedynie właściciele. Elektorat demokratów, zdaniem opozycyjnych Wigów, wywodził się z niezdyscyplinowanych emigrantów, którzy wyrywając się z jarzma europejskich instytucji nie przywykł jeszcze do należytej samokontroli i samohamowania. Dodatkowo pierwsze lata po przyjęciu konstytucji zaowocowały kilkoma rewoltami w takich stanach jak Massachusets, Maryland i Rhode Island, występującymi przeciw istniejącym instytucjom i prawu. Stworzyło to podstawy do pobudzenia ruchów zachowawczych. Dowodem tego jest choćby publikacja w roku 1830 w Stanach Zjednoczonych aż siedmiu wydań wielotomowych dzieł Burke’a. Konserwatyści wypowiadali się za hierarchicznością społeczeństwa ze względu na poziom edukacji. Jednym z przedstawicieli tego nurtu był Rufus Choate (1799-1859), prawnik, który zrobił karierę polityczną jako kongresman, potem senator. Poprzez swoją karierę był symbolem przemian w amerykańskim systemie prawnym, wzrostu znaczenia prawa i prawników, którzy przez Alexandra de Tocqueville nazwani zostali ekwiwalentem arystokracji. Wskazywał Choate na konieczność pewnych ograniczeń demokracji, w celu uchronienia Ameryki przed rewolucją, która nie była by jej potrzebna, gdyż system państwa stał na stabilnych podstawach instytucjonalnych.
Na zakończenie omawiania pierwszego stadium formowania się idei konserwatywnej trzeba przywołać Alexandra de Tocqueville, autora między innymi prac: „Dawny ustrój i rewolucja” oraz „O demokracji w Ameryce”. Ten umiarkowany teoretyk prezentował racjonalny stosunek do świata i panującego w nim ładu. Krytykował zarówno stosunki panujące w przedrewolucyjnej Francji, jak i samą rewolucję francuską. Rewolucja, zdaniem Tocquevilla, była nieprzemyślanym aktem agresji. Tocquevill był, jak wspomnieliśmy, zwolennikiem arystokratyzmu, instytucji, która łączy ludzi i stabilizuje stosunki społeczne. Twierdził, iż ludzie zapominają o pokoleniach przeszłych, a o przyszłych nie myślą wcale. Demokracja sprowadza człowieka do niego samego i może skazać go na całkowite zamknięcie w kręgu własnej wolności. Indywidualizm, zdaniem Tocquevilla, jest źródłem izolacji i egoizmu. Jest ona jednak naturalnym rezultatem emancypacji człowieka. Tocqueville wiedział, iż dokonuje się ewolucja w społeczeństwie europejskim. Nie był antyracjonalistą ani indywidualistą. Reprezentował podejście bardziej socjologiczne twierdząc na przykład, iż ateizm jest procesem społecznym nie zaś karą boską. Wiarę zastąpiły uczucia i ideały, nie pustka, jak twierdzili inni konserwatyści. Tocqueville był umiarkowanym zachowawcą i chłodnym sceptykiem akceptującym ewolucyjną wizję rzeczywistości społecznej. Znalazł on swoich kontynuatorów zarówno wśród liberałów jak i konserwatystów.
REWOLUCJA EKONOMICZNA
Druga połowa XIX wieku to okres głębokich przemian społecznych i ekonomicznych. Wraz z rozwojem kapitalizmu, powiększała się klasa robotnicza, która w poszczególnych państwach stopniowo uzyskiwała prawa wyborcze. Tradycyjne filary konserwatyzmu - arystokracja i religia traciły swoje znaczenie. Mimo nadal istniejących w dominującej większości krajów monarchii, coraz większą rolę odgrywała klasa średnia i liberalizm. Gwałtowne przemiany zapoczątkowała Wiosna Ludów. Liberałowie podzielili się na zwolenników cenzusów wyborczych oraz na zwolenników rozwiązań egalitarnych, czyli demokratów. Oczywistym było, że i konserwatyzm musi znaleźć sobie nową formę.
W Wielkiej Brytanii ideologami liberalno-konserwatywnymi tego okresu byli Matthew Arnold (1822-1888) i James Fitzjames Stephen (1829-1898). Matthew Arnold był w wielu kwestiach liberałem, opowiadał się za ograniczoną władzą, w służbie cywilnej widział wyedukowanych profesjonalistów, a nie amatorską arystokrację. Arnold krytykował jednak klasę średnią i liberalizm za stwarzane zagrożenia dla życia kulturalnego i porządku publicznego. Chodziło tu głównie o powiększenie liczby uprawnionych do głosowania (w 1867 roku prawa wyborcze zyskali wyżej sytuowani robotnicy). Arnold pozostawał pod wpływem Burke’a, twierdził, że feudalizm został obalony przez liberalizm, a teraz sam wraz z rządzącą klasą średnią jest zgniatany przez anarchię. Termin kultura definiował jako dorobek przeszłości poddany krytycznej analizie teraźniejszości. Zadaniem kultury nie jest krytyka władzy, ale wzmacnianie jej i odtwarzanie (re-cration) dostarczając uzasadnień istnienia instytucji i praktyk.
James Fitzjames Stephen twierdził, że intelektualiści są grupą, która może zastąpić arystokrację. Był utylitarystą, jednak opierał się głównie na teoriach Burke’a. Twierdził, że konserwatyzm musi być bardziej konstruktywny. Stephen w swoim dziele „Wolność, Równość, Braterstwo” krytykuje idee Milla, twierdząc, że człowiek jest istotą ułomną i potrzeba mu instytucji, która hamowałaby by jego antyspołeczne zapędy i aspiracje. Taką instytucją jest prawo, ale jeszcze bardziej religia i presja społeczna. Aby uchronić się przed upadkiem należy zadbać o autorytet władzy i elit.
W latach 1883-1885 trzecia reforma ustroju dała prawo wyborcze sześciu milionom obywateli brytyjskich. Prawo głosu uzyskali wszyscy mężczyźni. To dało socjalistom wielką bazę społeczną. W roku 1893 powstała Labour Party. Należało znaleźć uzasadnienie dla istniejących różnic ekonomicznych oraz ochrony własności. Zadania tego podjął się William Hurrell Mallock (1849- 1923). Związany z partią Torysów nie chciał zostać politykiem, zajął się pracą teoretyczną. Uznając praktyczną śmierć arystokracji, uważał, że konserwatystom brak jest argumentów skutecznych do walki z socjalistami. W swoich utworach krytykował Marksizm za niedocenianie ludzkiego talentu i intelektu. Coraz częściej koncepcje liberalne i konserwatywne występowały wspólnie przeciw nowemu niebezpieczeństwu-socjalizmowi.
Urodzony na Morawach w 1883 roku Joseph Alois Schumpeter studiował na Uniwersytecie Berlińskim socjologię, historię, ekonomię i prawo. Był wybitnym znawcą Marksizmu - doktryny niezwykle popularnej w Austrii i Niemczech. Argumentów przeciw doktrynie komunistycznej i socjalistycznej szukał w teorii kapitalizmu. Wskazywał nowe funkcje przedsiębiorcy, takie jak innowacja ekonomiczna, przejawiająca się w poszukiwaniu nowych rynków, nowych sposobów produkcji i dystrybucji. By to osiągnąć przedsiębiorca musi zerwać z rutyną, wykazać się kreatywnością i energicznością. Sukces osiągną tylko wybitni. Schumpeter, podobnie jak Stephen i Mallock, poszukiwali nowych elit w społeczeństwie. Uważał, że takimi elitami mogą być przedsiębiorcy obdarzeni talentem. Podobnie jak Mallock, Schumpeter krytykował Marksa. Marks miał rację co do znaczenia klasy robotniczej, pisał, ale niedostatecznie rozumiał dlaczego klasy istnieją. Ludzie nie są identyczni i równi, dziedziczą różne umiejętności genetycznie, inne doświadczenie zbierają w swoich rodzinach. Zatem społeczeństwo konkurencji samo wyłoni liderów.
Zmiana kierunku rozwoju doktryny liberalnej w kierunku bardziej egalitarnym i interwencjonistycznym oraz rozwój socjalizmu, nadały nowy charakter konserwatyzmowi Anglii i Stanów Zjednoczonych. Szczególnie w Stanach Zjednoczonych, które przeżywały szybki rozwój przemysłowy po wojnie secesyjnej pojawiły się wielkie fortuny i wielkie dysproporcje ekonomiczne. Wzrost klasy robotniczej, napędzany napływem emigrantów z Europy doprowadził do powstania związków zawodowych. Pierwsze strajki stały się przyczyną niepokojów. Zaczęły pojawiać się liczne prace poświęcone koncepcjom socjalistycznym oraz możliwości recepcji ideologii marksowskiej na gruncie amerykańskim. Domagano się większej regulacji, planowania gospodarki, interwencjonizmu i redystrybucji dóbr. W opozycji do tych koncepcji stanęła doktryna konserwatywna, której reprezentantem był William Graham Sumner (1840-1907), syn brytyjskich emigrantów, wpływowy intelektualista swojej epoki. Twierdził on, że problem biedy nie jest powodowany wyzyskiem klasy robotniczej, ale naturalnych niedoborów. Ulegnie to zmianie z chwilą rozwoju instytucji ekonomicznych i wzrostu produktywności. Powstaną mechanizmy, które staną się źródłem wzrostu stopy życiowej. Sumner sprzeciwiał się interwencjonizmowi, wysokim podatkom (polityka Republikanów), korupcji i partykularyzmowi (afery wśród Demokratów). Twierdził, że podstawą konkurencji jest nierówność ekonomiczna. Nowy rodzaj konserwatyzmu Sumnera przejawiał się podejrzliwością wobec rządów, polityków nadmiernej gloryfikacji jednostki, ale wiarą w elitaryzm i zwyczaj, który poddany został filtracji pod nazwą idei doboru naturalnego. Instytucje przetrwały, bo były bardziej efektywne dla społeczeństwa, lepiej sprawdziły się w promocji ludzkiego dostatku. Te funkcje będą gwarancją ich dalszego trwania. Mamy tu do czynienia z utylitaryzmem, ale w sensie konserwatywnym.
Rewolucja bolszewicka podobnie jak burżuazyjna była wynikiem wcześniejszych przemian ideologicznych. Przemiany te jednak powstawały na odmiennym gruncie. Obalenie cesarstwa nie miało na celu zapoczątkowania przemian demokratycznych, był to raczej przewrót ekonomiczny i kulturalny. Mikołaj Bierediajew (1874- 1948), rosyjski myśliciel konserwatywny, zwolennik idei de Maistra sprzeciwiał się socjalizmowi, anarchizmowi, a także demokracji. Hrabia Bierediajew postulował odrzucenie egalitaryzmu, gdyż geniusz i talent są wartościami przyrodzonymi, a więc darowanymi przez Boga. Powinien nastąpić powrót do arystokracji ducha, rycerskości i szlachetności, której kryzys doprowadził do upadku prawdziwą arystokrację. Arystokratą ducha można stać się jednak, gdy odnajdzie się w sobie wewnętrzną siłę i pokorę. Pokora jest cechą arystokratyzmu, polega na znajomości swojego miejsca w hierarchii, wewnętrznym ładzie i harmonii. Pokora jest także wyrazem duchowości, gdy jej nie ma mamy do czynienia z materializmem. Myśl Bierediajewa była odpowiedzią na bezmyślność, rozkład i materializm, jaki przyniosła rewolucja w Rosji. Arystokracja jego zdaniem musi przetrwać, ale jako stan ducha.
Pierwsza wojna światowa przyniosła zgubę wielu monarchiom europejskim. Zatriumfowała republika. W Rosji dokonała się rewolucja, która budziła strach wśród elit zachodnioeuropejskich. Odbyła się jednak w tle wydarzeń wojennych na kontynencie. Dlatego reakcja świata na nią była spóźniona. Okres międzywojenny, przebiegający pod znakiem porządku wersalskiego, wielkiego kryzysu a wreszcie rozwoju doktryn autorytarnych i faszystowskich w Europie wskazywał na słabość demokracji jako ustroju w warunkach trudnych problemów ekonomicznych. Dlatego jako alternatywa dla autorytaryzmu i komunizmu nastąpił rozwój idei socjalnych. Świat stał jednak w przededniu wielkiej konfrontacji, w wyniku której miał ulec zmianie sposób patrzenia na demokrację, socjalizm i komunizm.
W powojennej Wielkiej Brytanii nastąpił rozwój koncepcji państwa dobrobytu. Laburzystowski rząd dokonał nacjonalizacji (koleje, szpitale), wprowadził pomoc socjalną na szeroką skalę (bezpłatne szkolnictwo, służba zdrowia, zasiłki rodzinne, domy komunalne). Konserwatyści tacy jak Michael Oakshot (1901-1990) podjęli się konserwacji społeczeństwa liberalnego, uznając kolektywizm za największe zagrożenie dla społeczeństwa. W okresie dekolonizacji oraz prób recepcji komunizmu, Oakshot uważał, że należy chronić istniejące instytucje ze względu na niedoskonałość ludzką. Człowiek posiada limity wiedzy i poznania, dlatego tak ważne są zwyczaje i tradycja.
Innym, który podjął się konserwacji idei liberalnych był Friedrich August von Hayek (1899-1992), urodzony w Monarchii Austro-Węgierskiej noblista z dziedziny ekonomii. Hayek krytykował interwencjonizm, państwo dobrobytu, planowanie gospodarki, własność państwową środków produkcji. Jego koncepcje znalazły szerokie poparcie wśród przeciwników Nowego Ładu. Hayek odrzucił racjonalizm, wiarę w zdolność umysłu ludzkiego do kontrolowania procesów społecznych. Tylko wolny rynek jest w stanie regulować te procesy, twierdził. Hayek uważał się za liberała, w odróżnieniu od konserwatystów, mawiał liberał nie narzuca innym swoich wartości. Wierzył w postęp i wolność, obawiał się jednak , że demokracja i socjalizm będzie zgubna dla koncepcji liberalnej.
REWOLUCJA KULTURALNO- OBYCZAJOWA
Koniec pierwszej wojny światowej był faktycznym początkiem wieku dwudziestego. Na mapie politycznej Europy pojawiły się nowe państwa, wielkie monarchie upadły. Nastała epoka republiki. Jednak w niedługim czasie na jaw wyszła faktyczna słabość młodych państw i ustrojów. Dawne systemy zastąpione zostały pustką. Demokracja nie dawała sobie rady z problemami społecznymi i ekonomicznymi. Pustkę ideologiczną zapełnić próbował marksizm, ale także doktryny narodowe i konserwatywne.
Niemcy po przegranej wojnie przyjęły ustrój republikański. Właśnie w Republice Weimarskiej narodziła się tak zwana rewolucja konserwatywna (lub „wczesny nacjonalizm”, „konserwatyzm rewolucyjny”), czyli ideologiczny ruch intelektualny klasy średniej Najwybitniejszym przedstawicielem tego prądu był niewątpliwie Carl Schmidt (1888-1985). Powodem powstania doktryny było odnalezienie raz jeszcze tego co warto kultywować, zastąpienie indywidualizmu i dualizmu jednością i całością, wolności zaś związaniem. Rewolucja konserwatywna cechowała się zatem antymaterializmem, antyutylitaryzmem i antyindywidualizmem. Carl Schmidt odrzucał pluralizm, system partyjny, porządek konstytucyjny. W zamian proponował kultywację rodziny, hierarchii zawodowej i państwo absolutne. Państwo, naród czy lud zostały zmitologizowane. Władza nie potrzebowała zatem legitymacji, powinna zostać po prostu uznana. Samo zdobycie władzy bowiem było dowodem na jej legalność. Jest to koncepcja machiaweliczna. Schmidt teologizował politykę. Powodem istnienia instytucji nie była ciągłość czy zwyczaj, lecz ich transcendentny charakter. Upadek cesarstwa i nastanie republiki Weimarskiej oraz nadanie praw wyborczych klasie robotniczej było, zdaniem Schmidta, symbolem anarchii i zaniku autorytetu. Widać tu dekadencki i konserwatywny topos permanentnego upadku. Krytyka liberalizmu, koncepcje etatystyczne, odwołania do metafizycznych porównań przypominają nieco idee de Maistra. Dla Schmidta wszystko było czarne lub białe, rozum i drapieżność człowieka nie jest w stanie podejmować trafnych decyzji, dlatego potrzebne jest silne państwo. Państwo należy postrzegać w kategoriach wiary i poddania się. Widać tutaj sentyment do zasady monarchicznej. Mimo, iż metafizyczne poszukiwania i próba odnalezienia ducha narodu zawarte w doktrynie rewolucji konserwatywnej wykorzystano w doktrynie narodowego socjalizmu, legitymizując niejako faszyzm, to z tego dorobku korzystali także konserwatyści, liberalni konserwatyści, liberałowie a nawet socjaliści.
Także we Francji okres międzywojenny wykazał wiele słabości ustroju demokratycznego i samej republiki, choć tradycje te były tam mocno zakorzenione. Dosyć ciekawe koncepcje, z punktu widzenia konserwatywnego, głosił tam Karol Maurras. Maurras był nacjonalistą i antydemokratą. Za dziesięć najistotniejszych cech państwa uznał on prawdę ucieleśnioną przez prawo i władzę, przeznaczoną jednak dla elit; siłę, która umożliwia rozwój i chroni przed gwałtem; porządek oparty na sile, czyli sprawiedliwość; autorytet, który tworzy porządek w oparciu o moralność a zawarty jest w jednostce i rodzinie oraz związany jest z hierarchią; wolność pod warunkiem poszanowania autorytetu i władzy; własność jako naturalną ochronę człowieka, owoc jego pracy i osnowa autorytetu; dziedzictwo; obowiązek oraz tradycję. Maurras wiązał nacjonalizm integralny z monarchią. Republika bowiem nie tworzy autorytetów, sprzyja podejmowaniu błędnych decyzji tak, jak błędne są wybory nieświadomego ludu. Prawo porewolucyjne (stanowione) jest absurdalne i zmienne w odróżnieniu od zwyczajowego, które jest stabilne i naturalne. Idee Maurrasa były odpowiedzią na wątłość republiki demokratycznej i próbą odnalezienia w rojalizmie tego, czego inni poszukiwali w autorytaryzmie i totalitaryzmie. Można powiedzieć, że doktryny międzywojenne były przejawem „choroby sierocej” społeczeństw puszczonych na szerokie wody demokracji a także rozczarowań jakie przyniosła wojna i wielki kryzys światowy.
Lata sześćdziesiąte to dekada radykalizmu narodowego, politycznego, kulturalnego Nowej Lewicy, a także czas rewolucji seksualnej, decyzja Sądu Najwyższego USA zawierająca klauzulę, że treści pornograficzne nie zawierają wartości pożytecznych socjalnie, doprowadziły do renesansu pornografii komercyjnej. Wszak trudno jest udowodnić, że dany przekaz pozbawiony jest jakichkolwiek pozytywnych treści. Środowisko konserwatywne negatywnie odniosło się do rezygnacji z cenzury treści obscenicznych. Irvine Kristol, określający się neokonserwatystą argumentował, że należy opowiadać się za zachowaniem instytucji liberalnych w kwestii gospodarki, ale należy pamiętać o purytańskich korzeniach burżuazji. Dlatego wolność musi mieć swoje granice wyznaczone przez tradycję i „dobry smak”. Cenzura jest zatem obroną społeczeństwa.
Innymi neokonserwatystami byli Peter L. Berger i Richard John Neuhaus. Swoje idee zawarli oni w eseju „To Empower People: The role of Mediating Structures in Public Policy” z 1975 roku. Autorzy zwracają uwagę na kryzys społeczny i polityczny wywołany błędami liberałów i socjalistów. Jednostka jest wyalienowana w społeczeństwie. Tradycyjne instytucje pośredniczące między społeczeństwem a jednostką, takie jak sąsiedztwo, rodzina, kościół, dobrowolne wspólnoty nie są uwzględniane w polityce społecznej. Gdyby były jednostka czułaby się w społeczeństwie bardziej „jak w domu”. Uderzanie w nie spowoduje więcej wolności lecz doprowadzi do pustki egzystencjalnej. Państwo liberalne przeciwstawia prawa jednostki prawom tych instytucji, niszcząc je. Tak więc niektóre prawa dziecka nie są tożsame z prawami rodziny, prawa mniejszości seksualnych z prawami sąsiedztwa, czy społeczności lokalnej. Wyjściem z tego problemu jest nadanie instytucjom pośredniczącym pewnych struktur, wyposażenie ich w funkcje społeczne. Burke i Tocqueville przywiązywali dużą wagę do problemu przynależności. Berger i Neuhaus powołują się ponadto na Monteskiusza (rola szlachetności, kościoła i sądów w ograniczaniu władzy), ale także Charlsa Maurras i Hegla (rodzina pośrednicząca między państwem a jednostką).
Lata sześćdziesiąte w Niemczech, podobnie jak w całej Europie, to okres gwałtownego rozwoju Nowej Lewicy. Świadomość, iż poziom edukacji jest wyznacznikiem dobrobytu społecznego, sprawiła, iż wiele partii, nie tylko lewicowych, zdecydowało się na wprowadzenie bezpłatnego szkolnictwa. Dotyczyło to szkół podstawowych, średnich i wyższych uczelni. Był to wyraz tzw. „sprawiedliwości społecznej”, w zakresie stworzenia społeczeństwa równych szans. Nowa Lewica ponadto dążyła do zerwania z istniejącymi ograniczeniami społecznymi i kulturalnymi, które stawały na drodze pełnej wolności.
Herman Lübbe, socjaldemokratyczny minister edukacji, po swoich doświadczeniach politycznych, zmienił poglądy i przyjął stanowisko liberalno- konserwatywne. Lübbe stwierdził, że koszty emancypacji społecznej i kulturalnej przeważają nad zyskami. Nie jest to droga do wolności, twierdził, gdyż spowoduje to samozniszczenie pluralistycznego społeczeństwa opartego na wielu źródłach tożsamości pozostawiając jedyni kulturalno homogeniczne jednostki „wyemancypowane” z więzów przeszłości, które nadały sens ich życiu. Tradycyjne wartości nadają, przynajmniej w części tożsamość jednostkom i grupom. Brak tych wartości, zdezorientowanych zdaje na łaskę utopijnych socjo-eksperymentatorów, którzy mimo obietnic, nie są w stanie zastąpić moralności i tradycji. Dążenie do równości neguje indywidualizm ludzi. Próba jego przezwyciężenia w imię równych szans czy klasowej mobilności może zniszczyć istniejącą tożsamość kulturalną.
Postęp techniczny, zalew informacji i wydarzeń, wszechobecne media sprawiły, że człowiek stał się istotą wyobcowaną. Nie widząc alternatywy dla cywilizacji technicznej, konserwatyści zobaczyli we współczesnej rzeczywistości „kres historii”. Można by powiedzieć, że spełnia się apokaliptyczny archetyp ciągłego upadku dziejów, tak zakorzeniony w myśli konserwatywnej, kończąc tym samym dzieło czterech rewolucji w dziejach ludzkości: religijnej, politycznej, ekonomicznej i obyczajowej. Jeden z najbardziej inspirujących filozofów konserwatywnych XX wieku Arnold Gehlen (1904- 1976) wskazał na głęboki kryzys ludzkości, spowodowany przez skostnienie kultury i zanik tradycyjnych instytucji. Gehlen (obok Maksa Schelera i Helmuta Plessnera) był współtwórcą teorii antropologii filozoficznej. Teoria ta tworzyła obraz człowieka jako istoty ułomnej, pozbawionej naturalnych instynktów, o słabych popędach i ograniczonym zrozumieniu świata. Sprawia to, że człowiek jest istotą „plastyczną”, powoduje, że musi działać pod przymusem, aby się określić. Człowiek jest wreszcie istotą otwartą, która wymaga samopohamowania, wychowania i wreszcie zewnętrznej dyscypliny. Dlatego muszą istnieć instytucje, czyli grupy ludzi w celu wzmocnienia popędów i motywacji oraz ukierunkowania człowieka. Instytucje działają przez wzajemne zobowiązania, nie zaś na podstawie społecznej umowy. Instytucje tworzą kulturę, czyli naturalne środowisko człowieka (człowiek jest istotą kulturową). Ludzie mają tendencję do degeneracji instytucji, dlatego te muszą mieć mechanizmy samoobronne, które łagodzą zapędy ich twórców. Teoria Gehlena jest próbą nowego, konserwatywnego ujęcia świata. Doświadczenie człowieka, który żył w czterech różnych ustrojach politycznych Niemiec wykształciła w nim chęć zachowania pewnych tradycyjnych wartości, jak godność, uprzejmość a ponadto umiejętność patrzenia z dystansem na dokonujące się przemiany kulturowe. Do swoich polemik z prądami lewicowymi użył Gehlen dorobku takich myślicieli jak Schopenhauer, Hegel, Nietzsche a nawet Marks, którego pojęcie pracy bliskie jest gehlenowskiemu działaniu, czyli przeciwności bezpłodnego rozmyślania. Stanowiło to aluzję do intelektualnych rządów lewicy, które oferowały jedynie opiekę socjalną, jako panaceum na wszystkie społeczne i narodowe problemy.
W Stanach Zjednoczonych konserwatywną teorię etyki wypracował socjolog Philip Rieff. Na podstawie analizy zbrodni stalinowskich i nazistowskich, Rieff uznał, że jedyną barierą chroniącą człowieka przed zsunięciem się w aleję ostatecznego upadku jest kultura. Rieff nie zajmuje się symboliką, jak inni socjologowie, ale moralnością, skupia się na tym, co kultura uznaje za tabu. Podobnie jak inni konserwatyści, Rieff podkreśla rolę samohamowania w kulturze, która jest „naszą drugą naturą”, bez której wypełnia nas pustka i frustracja. Kultura wytycza wyższe cele, pozwala znaleźć miejsce jednostki i grupy w społeczeństwie. Rieff polemizuje z ideologią lewicową pisząc że: gdy intelektualiści otwierają drogę do możliwości zamiast dawać powody do ograniczenia tych możliwości to jest to krok do barbarzyństwa. W pracach Rieffa pojawiają się liczne odwołania do Freuda, który zgadzał się, że organicznie instynktów przez społeczeństwo (kulturę) jest konieczne i nieuniknione.
Nie ma wątpliwości, że powojenna historia świata zachodniego to gwałtowny rozwój ekonomiczny, technologiczny, ale i czas głębokich przemian obyczajowych. Pod znakiem zapytania stawia się moralność, religię, kulturę. Nurt konserwatorstwa kultury jest ostatnią formą konserwatyzmu. Trudno bowiem wyobrazić sobie istnienie tej idei w warunkach totalnego nihilizmu i pustki duchowej.
Rozdział 2
Zarys historii konserwatyzmu w Polsce
Rewolucja francuska odbiła się szerokim echem na ziemiach polskich. Szczególnie negatywnie odebrana została przez arystokrację. Polscy konserwatyści zwani reakcjonistami wywodzili się głównie z magnaterii, liczyła ona na utrzymanie swoich dóbr materialnych i pozycji społecznej. Niektórzy, jak Kajetan Koźmian czy hrabia Kazimierz Krasicki kierowali się realizmem politycznym. Wierzyli, że poprzez lojalizm da się uniknąć rozlewu krwi i zachowując społeczne status quo wygrać niektóre istotne dla Polaków postulaty. Koźmian stwierdził w swoich pamiętnikach, że nie da się zmienić faktu, iż jest się Polakiem w Polsce, nawet pod obcym panowaniem. Reakcjoniści mimo, iż posądzani o prywatę stworzyli pewny sposób myślenia, który wielokrotnie powracał w późniejszej polskiej myśli konserwatywnej. Jednym z najwybitniejszych przedstawicieli tego kierunku był Henryk Rzewuski, znawca pism de Maistra. Rzewuski krytykowany był zarówno przez konserwatystów, jak i demokratów. Powodem jego niepopularności był krytyczny stosunek do arystokracji i narodu polskiego. Dewocyjne nastawienie do chrześcijaństwa sprawiło, iż hrabia mocno akcentował swoją lojalność wobec Cara. Sprzeciw wobec władzy byłby wbrew Bogu, twierdził. Rzewuski ponadto widział w Rosji ostoję ancient regime’u i ostatniego obrońcę chrześcijaństwa przed islamem, ale jeszcze bardziej przed liberalizmem i agnostycyzmem zachodniej Europy. Rosja, zdaniem Rzewuskiego miałaby się przeciwstawić Francuskiej Rewolucji.
Początkowo Rewolucja Francuska została przyjęta sceptycznie nawet przez kuźnicę Kołłątajowską (w okresie sejmu czteroletniego), potem przez jego grupę w Księstwie Warszawskim Dopiero w czasie emigracji po 1831 roku krytycyzm i wstrzemięźliwość zmieniły się w przychylność wobec takiego sposobu przemian społecznych. W roku 1832 powstało Towarzystwo Demokratyczne Joahima Lelewela. Gdy Towarzystwo zajęło się agitacją na rzecz ustroju republikańskiego i radykalnych reform społecznych, niejako dla przeciwwagi Adam Czartoryski powołał pierwszą polską partię konserwatywną - „Stowarzyszenie Jedności Narodowej” (1833). Grupa miała charakter tajny, by móc prowadzić działalność także na terenach polskich. W jej skład weszli: generał Bem, generał Dembowski, kasztelan Ludwik Plater, minister spraw zagranicznych Gustaw Małachowski a także historyk Barzykowski oraz poseł hrubieszowski Józef Świrski. Programem tej grupy była równość wobec prawa, wolność ogólna osób, wolność wiary, zabezpieczenie własności, nadanie własności włościanom przy zabezpieczeniu praw nabytych, jedność i tęgość rządu. Tęgość władzy łączono z zachowaniem monarchii (pretendenta szukano wśród rodziny Czartoryskich), demokratycznemu wywłaszczeniu przeciwstawiano uwłaszczenie i oczynszowanie. Dość szybko, bowiem w roku 1834 Stowarzyszenie zaczęło wydawać własny organ, pismo „Trzeci Maj”. Rozpoczęły się także przygotowane przez Platera misje do kraju w celu wysondowania opinii dotyczącej programu „ewolucyjnego”. Stowarzyszenie wzywało tymczasem do pracy organicznej, która szersze poparcie zyskać miała dopiero po klęsce kolejnego powstania.
W 1833 roku pierwszy emisariusz, Józef Świrski spotkał się z Pawłem Popielem, który wraz z K. Świdzińskim i Helcelem mięli objąć kierownictwo krakowskiego oddziału organizacji. Następnie Świrski pozyskał we Lwowie Agenora Gołuchowskiego, Xawerego Krasickiego i Izydora Pietruskiego. Mimo, iż Związek nie rozpoczął aktywnej działalności w Galicji, był to pierwszy impuls do stworzenia organizacji zachowawczych i otwarcie odmiennych alternatyw dla koncepcji rewolucyjnych w kraju. Ślad tych wydarzeń można odnaleźć w późniejszej działalności konserwatywnej Popiela czy Gołuchowskiego.
Konserwatyści tacy jak P. Popiel, A. Wielopolski i A.Z. Helcel przez długi czas starali się nakreślić charakterystykę polskiego konserwatyzmu. Po odwilży wywołanej przez Wiosnę Ludów Popiel założył pismo „Czas” (1860), wokół którego zgromadziła się grupa młodych zachowawców, stając się zalążkiem partii konserwatywnej w Galicji.
Na emigracji Adam Czartoryski, skupiając wokół siebie grupę tzw. Hotelu Lambert, rozpoczął wydawanie „Wiadomości polskich”, pisma konserwatywnego. „Wiadomości” niejednokrotnie krytykowały grupę Popiela i „Czas” za zbytnią uległość wobec Austrii. Zdać jednak należy sobie sprawę, iż umiarkowana polityka była konieczna w warunkach zaborów.
Wkrótce do grupy konserwatywnej weszło nowe pokolenie (m.in. Koźmian, Tarnowski, Szujski, Dunajewski), czyli tak zwani „Stańczycy”. W odróżnieniu od grupy Hotelu Lambert, która zajmowała się polityką praktyczną i dyplomacją, konserwatyści galicyjscy rozwijali teorię polityki. Prawie wszyscy (z wyjątkiem Szujskiego) przeszli przez Hotel Lambert. Organem ich był „Przegląd Polski”, ukazujący się od roku 1866. To właśnie na łamach tego pisma ukazywał się cykl listów satyrycznych pod nazwą „Teka stańczyka”, od którego, początkowo w negatywnym znaczeniu, wzięła się nazwa grupy konserwatystów galicyjskich.
Stańczycy upatrywali klęski pierwszej Rzeczypospolitej w braku świadomości politycznej społeczeństwa, bezmyślności szlachty i wewnętrznym rozkładzie państwa. Dlatego właśnie krytykowali oni tzw. liberum conspiro (czyli prawo do konspiracji przeciw zaborcom), które porównywali do liberum veto. Liberum conspiro było ich zdaniem podżeganiem społeczeństwa do kolejnych powstań, które nie przynosiły nic poza wielkimi stratami narodowymi. Stańczycy zakładali, iż Polska prawdopodobnie pozostanie w niewoli przez dłuższy czas. Należało zatem rozwijać myślenie państwowe, by wolność, gdy nadejdzie, należycie wykorzystać. Myślenie państwowe zakładało hierarchię celów politycznych i odpowiedzialność za całość społeczeństwa. Kluczowym elementem ideologii „Stańczyków” był lojalizm, początkowo tylko wobec Cesarza Austrii. „Przy Tobie stoimy i stać chcemy, Najjaśniejszy Panie”, brzmiała deklaracja posłów galicyjskich z 1966 roku. „Stańczycy” uważali, iż dzięki takiej polityce utrzymają autonomię Galicji. Ponadto był to element polityki antyrosyjskiej - najgroźniejszego z zaborców w tamtym czasie. Konserwatyści wierzyli, iż w przypadku wojny z Rosją, Austria stanie na straży cywilizacji zachodniej i katolickiej przeciwko wschodniej - bizantyjskiej. Pod koniec XIX wieku jednak zmienili oni swoje poglądy na trójlojalizm, czyli politykę ugody ze wszystkimi zaborcami w celu uzyskania autonomii.
Działalność „Stańczyków” przyczyniła się do znacznego rozwoju kulturalnego i politycznego zaboru austriackiego oraz doprowadziła do stworzenia kadry urzędniczej, która została potem znakomicie wykorzystana przez niepodległą Polskę. Za ich sprawą utworzyły się podobne grupy we Lwowie a także w zaborze Rosyjskim, gdzie zaczęły się ukazywać pisma „Niwa” i „Słowo” redagowane przez grupę zwaną potem „realistami”. Dodać należy, iż „Stańczycy” przejęli kontrolę nad wspomnianym wcześniej „Czasem”.
Pod koniec wieku XIX sytuacja konserwatyzmu polskiego nie przedstawiała się korzystnie. Historycy zaczęli spoglądać na historię I Rzeczypospolitej w sposób odmienny od surowych ocen konserwatystów. Nie udawały się także sojusze z nowymi organizacjami, jak alians Bloku Namiestnikowskiego z radykalno-ludową grupą Stapińskiego w Galicji. Narodowcy dopiero tworzyli swoją ideologię zabierając konserwatystom ich największy elektorat - ziemiaństwo. Także próby organizacji ugrupowań na wzór nowoczesnych partii politycznych nie przyniosły większych rezultatów.
W Galicji młodzi „Stańczycy”: Piotr i Antoni Górscy, Władysław Leopold Jaworski, Adam Krzyżanowski, Jan Hupka założyli w roku 1896 Klub Konserwatywny, którego organem było pismo „Ruch Społeczny”. Te same osoby brały potem także udział w utworzeniu Stronnictwa Prawicy Narodowej, którego prezesem został Zdzisław hr. Tarnowski. Organizacje te były kontynuacją ruchu stańczyków w XX wieku.
W roku 1905 odbyły się w Rosji wybory do Dumy, co zapoczątkowało okres odwilży w Kongresówce. W tym samym roku (18.10.1905) grupa liberałów związanych z petersburskim pismem „Kraj”, wraz z konserwatystami skupionymi wokół pisma „Słowo” (dawne Towarzystwo Rolnicze) założyła Stronnictwo Polityki Realnej. Do partii tej dołączyli ponadto byli pozytywiści, którzy preferowali konserwatywną wersję pracy organicznej. Dodać należy, że liberałowie, którzy weszli do SPR nie byli przeciwnikami kościoła i tradycji. Prezesem Stronnictwa został Józef hr. Ostrowski (późniejszy członek Rady Regencyjnej). Realiści reprezentowali program ugodowy wobec Caratu. Opowiadali się za autonomią i pracą organiczną. Narodowcy, którzy krytykowali ich za lojalizm zmienili swoje poglądy i także wzięli udział w wyborach do Dumy. W 1919 roku SPR weszło w skład Stronnictwa Pracy Konstytucyjnej.
Nie była to jedyna próba utworzenia partii konserwatywnej w Królestwie Polskim. Adam hr. Krasiński, Zdzisław ks. Lubomirski i Konstanty hr. Broel Plater próbowali utworzyć bardziej ortodoksyjne Stronnictwo Narodowo - Zachowawcze. Jednak bez powodzenia Podobnie nie powiodła się próba utworzenia Stronnictwa Krajowego Litwy i Rusi (Wilno 1908).
W Prusach zachowawcy podjęli się utworzenia Związku Narodowego pod prezesurą Adama hr. Żółtowskiego. Ugrupowanie to jednak nie odegrało większej roli politycznej.
Jak widać bilans starań konserwatystów w celu stworzenia silnej formacji zachowawczej nie był dodatni. Płaszczyzna ideowa zachowawców wywodziła się z dorobku Hotelu Lambert, „Wiadomości Polskich”, grona krakowskiego „Czasu” oraz „Stańczyków”. Główni twórcy ideowi „Teki Stańczyka” nie byli już w stanie wnieść niczego nowego do myśli konserwatywnej. Z trudem udawało się odpierać ataki ze strony ich głównego konkurenta - prawicy narodowej, której przewodniczył Dmowski. W swojej książce „ Upadek myśli konserwatywnej w Polsce” (Warszawa 1914) zawarł on takie zarzuty jak: zanik ideowości i zwyrodnienie, ochronę interesów arystokracji i ziemiaństwa, zdradę ideałów konserwatyzmu, partyjniactwo, prowadzenie polityki gabinetowej, traktowanie władzy jako celu samego w sobie, osmozę liberalno - konserwatywną (SPR), szkodzenie narodowcom. Władysław L. Jaworski zdecydował się na replikę w pracy „P. Dmowski o konserwatystach” (Kraków 1914), ale trudno było bronić skostniałej doktryny. Jedynie Wincenty Kosiakiewicz (1863 - 1918) zdobył się na próbę teoretycznej odnowy konserwatyzmu w cyklu prac pod tytułem „Biblioteka Konserwatysty”. Kosiakiewicz - syn warszawskiego policmajstra podkreślał rolę zasady monarchicznej, arystokratyzmu i katolicyzmu, jako fundamentu myśli konserwatywnej. Kosiakiewicz był korespondentem „Kraju”, współzałożycielem i współredaktorem „Kuriera Polskiego”, potem członkiem SPR. Wincenty Kosiakiewicz określił konserwatyzm mianem doktryny bezdomnej. Miał na myśli fakt, iż jest to nazwa wstydliwa (prawie wszystkie stronnictwa przybierały inne nazwy) a instynkty zachowawcze (własność, rodzinność, narodowość) nieuświadomione. Instytucjami pierwszymi i naturalnymi według Kosiakiewicza są rodzina (z narodem), kościół, własność, korporacje zawodowe i gmina autonomiczna. Konserwatyzm jest niedemokratyczny. Kosiakiewicz upatrywał klęski I Rzeczypospolitej w demokracji, jak również uważał, iż jest ona przeszkodą w odzyskaniu niepodległości. Arystokratyzm Kosiakiewicza daleki był od podejścia neoromantycznego, ale i ściśle konserwatywnego. Zakładał on wyodrębnienie arystokracji na wzór angielski z dziedziczeniem tytułu i majątku przez najstarszego z synów. Konsekwencją tego miała być monarchia dziedziczna i konstytucyjna jako podstawa rządów. Konserwatyzm nie jest katolicki, twierdził, to katolicyzm jest doskonale konserwatywny. Doktryna zatem może być tylko uczniem religii. Wincenty Kosiakiewicz zmarł w styczniu 1918 roku. Nie doczekał zatem niepodległej Polski, która powstała wraz z triumfem demokracji w Europie. Polemiści Kosiakiewicza, jak Stanisław hr. Tarnowski, twierdzili, iż zasady konserwatyzmu dadzą się zabezpieczyć przy każdej formie rządów. Kolejnych prac teoretycznych podjęli się później dopiero neokonserwatyści w dwudziestoleciu międzywojennym (Estreicher).
Początek XX wieku w polskim społeczeństwie przyniósł klęskę polityki trójlojalizmu. Szerokie znaczenie zyskiwały idee socjalistyczne, ludowe i narodowo demokratyczne. Konserwatyści nie podjęli problemów społecznych, dążąc do zachowania społecznego status quo. Nastąpił regres ideowy konserwatyzmu. Zabrakło wizji społecznych i politycznych. Baza społeczna konserwatystów, szlachta, traciła swoje znacznie. „Stańczycy” trzymali się polityki gabinetowej, nie zabiegali o popularność, nie stosowali populistycznej demagogii, którą uprawiali ludowcy, socj